Będą momenty kiedy dowiecie się o jakiejś sytuacji, może to nie będzie jednorazowa sytuacja, może słyszeliście o jakiejś sytuacji, że ktoś jej doświadcza i myślisz sobie, słyszałem o innych ludziach którzy przez to przechodzili. I słyszysz o takim zdarzeniu kilka razy i myślisz: muszę podzielić się z ludźmi, którzy przez to przechodzą, muszę powiedzieć ludziom, jak to naprawić.
Mnie to zawsze niepokoiło, bo nie chciałem, ludziom którzy przez coś przechodzili dać wskazówki, które również inni słyszą. Czy to ma sens dla was? Chcecie być kierowani przez Ducha Świętego, w ten sposób aby to współoddziaływało też na innych ludzi, a nie tylko na jedną czy dwie osoby. Wiemy co powiedział Jezus, ze wielokrotnie musisz zostawić te 99 i iść za tą 1, i to byłby ten odpowiednik pójścia za tą 1 osobą. Ale potem też zacząłem sobie uświadamiać, że wiele razy, bo za każdym razem jak Biblia opowiada jak i dlaczego Jezus kogoś uzdrowił, to zawsze mówi, że był poruszony współczuciem. I wtedy zacząłem sobie zdawać sprawę , że wiele razy gdy usłyszałem o jakiejś sprawie albo dostałem prośbę o modlitwę albo usługiwałem, to niemalże się pojawia w cyklach, że w jednym czasie dostajesz wiele próśb o modlitwę na ten sam temat, tak jakby wiele ludzi przechodziło podobne problemy w tym samym czasie. TO W ZASADZIE MA OGROMNY SENS W WOJNIE DUCHOWEJ, BO GDY WRÓG ZNAJDZIE TAKTYKĘ, KTÓRA DZIAŁA DOBRZE NA JEDNĄ OSOBĘ, TO PRAWDOPODOBNIE BĘDZIE DZIAŁAŁA RÓWNIEŻ DOBRZE NA WIĘCEJ OSÓB, WIĘC ON PRÓBUJE UŻYĆ TEJ TAKTYKI W JAK NAJSZERSZY SPOSÓB! A więc zauważyłem, że gdy słyszałem o tych sytuacjach, lub dostawałem prośby o modlitwę, lub pytania od wiernych na ten czy inny temat, to nie tyle byłem prowadzony przez te pytania od nich, ale kierowałem się współczuciem dla tych osób i Duch Święty, który był we mnie, odczuwał współczucie i z tego powodu ja chciałem im pomóc, i to w jakiś sposób złagodziło to pytanie, które sobie zadawałem czy powinienem dostrzegać te rzeczy i natychmiast brać się za nie.
I DZISIAJ MOŻE DLA LUDZI, KTÓRZY ZMAGAJĄ SIĘ Z RÓŻNYMI RZECZAMI, TO BĘDZIE SPOSÓB ABY ZOBACZYLI JAK SIĘ Z TYCH RZECZY WYPLĄTAĆ!
Zanim się za to zabierzemy przeczytam wam cytat, to jest cytat Johna Lake’a z książki „Dziedzictwo Johna Lake’a” i w niej na str. 49 jest napisane kilka rzeczy:
Po pierwsze: Zamiarem Boga nie było nigdy, aby zewnętrzny człowiek cielesny rządził wielkim człowiekiem duszy czy ducha. Macie to? A więc Bóg nigdy nie zamierzał aby wasze ciało albo zmysłowość waszej duszy rządziła. On zawsze oczekuje, że wasz duch albo odnowiony człowiek będzie rządził. On nigdy nie zamierzał, aby tak zwany niższy człowiek rządził.
Po drugie: Żaden człowiek nie zdołał z powodzeniem rządzić innym życiem, dopóki nie był w stanie rządzić sobą!! To jest ważne stwierdzenie, bo szczerze mówiąc, większość ludzi jest bardzo zajęta naprawianiem życia innych, gdy nawet nie udało im się naprawić ich własnego życia. I wielokrotnie jest to takie odwrócenie uwagi, wiecie, nie patrz na moje życie, patrz tam, na jego życie. I prawdę mówiąc, jako że nikt nie jest doskonały, większość ludzi tak postępuje. I mam takie powiedzenie, że musimy być bardzo wymagający dla siebie samych, ale musimy być łaskawi dla innych. Bo ty wiesz , przez co przeszedłeś, wiesz gdzie byłeś, i gdzie jesteś teraz, ale nie wiesz tego o nikim innym. NIGDY NIE WIESZ, W JAKIM PUNKCIE KTOŚ JEST, NIE WIESZ PRZEZ CO PRZESZEDŁ, tak jak mówiłem, gdyby ktoś ci powiedział: Wow! Dziś rano wstałem i przebiegłem milę i zrobiłem to w 40 minut, to powiesz: no jej, nie ma się czym chwalić, to nie jest jakaś wielka rzecz, ale gdybym powiedział: o, zapomniałem powiedzieć, miałem wtedy na sobie 80 funtowy plecak, to pewnie powiedzieli byście: OK, to powinieneś od tego zacząć, bo to jest już bardziej imponujące, jeśli możesz to zrobić z 80-cio funtowym plecakiem. A WIĘC, NIGDY NIE WIESZ, PRZEZ CO KTOŚ MUSIAŁ PRZEJŚĆ, ABY ZNALEŹĆ SIĘ W MIEJSCU, W KTÓRYM JEST TERAZ!!
Problemem w duchowości jest to, że nie jest ona jak wzrost chronologiczny. Wzrost chronologiczny, czyli cały czas starzejemy się, tak? I taki jest plan, starzejemy się cały czas. I ludzie narzekają na starzenie się, ale to jest lepsze niż alternatywa. Więc często gdy na to patrzymy to widzimy linię gdzie cały czas się stajesz coraz starszy. A W DUCHOWOŚCI MOŻESZ DOJRZEWAĆ, STARAĆ SIĘ DUCHOWO WZRASTAĆ, ALE POTEM TEŻ MOŻESZ, POPRZEZ NIEŚWIADOMY WYBÓR, MOŻESZ NIE CHCĘ POWIEDZIEĆ COFNĄĆ SIĘ, BO TO DAJE ZŁE SKOJARZENIA, CHOCIAŻ TO BYŁOBY BARDZO WŁAŚCIWE STWIERDZENIE! MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE DUCHOWO TRACISZ GRUNT POD NOGAMI., MASZ JAKĄŚ TRAJEKTOMIĘ, A POTEM Z NIEWIADOMEGO POWODU NAGLE TRACISZ GRUNT I JAKBY SIĘ COFASZ. NP. NIE PODEJMUJESZ JUŻ TYCH SAMYCH DECYZJI W WIERZE JAK PODEJMOWAŁEŚ KIEDYŚ. Może zabrakło ci samodyscypliny, może przestałeś robić rzeczy, które miałeś w zwyczaju robić, albo na odwrót, cokolwiek to jest, skutkuje to tym , że przestajesz wzrastać, i jakbyś spojrzał na to jak na wykres, to może być w górę i w dół, w górę i w dół. Gdy widzimy taki spadek, to zwykle oznacza, że ta osoba zrobiła coś, w tym punkcie, coś czego nie zrobiłaby wcześniej, więc, gdy widzisz osobę, która robi duchowy postęp, wzrasta, możesz na ogół wywnioskować ile ona spędza czasu ze Słowem Bożym. Prawie zawsze.
GDY WIDZISZ, ŻE TA OSOBA WZRASTA, WTEDY GDY JĄ SŁUCHASZ TO ZAUWAŻASZ, ŻE TA OSOBA CYTUJE PISMO, ALBO, ŻE W JAKIŚ SPOSÓB SIĘ DO NIEGO ODWOŁUJE!! I potem w pewnym momencie, z jakiegoś powodu, z jakiegokolwiek powodu, nie będę tu dawał przykładów, z jakiegokolwiek powodu, może ta osoba przestała spędzać czas ze Słowem, i z tego powodu cielesność zaczęła powracać. Chce powiedzieć, ze cielesność, nie zawsze oznacza grzech, jest oczywiście cielesność, która jest grzechem, ALE CIELESNOŚĆ OZNACZA PO PROSTU CHODZENIE BARDZIEJ W CIELE NIŻ W DUCHU, jeśli chcecie to nazwać grzechem, to myślę że możecie, ale ja bym powiedział, że nie jesteście wtedy w grzechu tylko nie podążacie już tą drogą, na której byliście. Nie jesteście już tak rozpaleni jak byliście. A więc jak widzicie taki nagły spadek, to wtedy widać, że w tym miejscu ta osoba zaprzestała spędzania wystarczająco dużo czasu ze Słowem Bożym. Ja nie wiem dlaczego Bóg stworzył to w taki sposób, ale tak zrobił. A KLUCZEM JEST TUTAJ ZAWSZE MIEĆ SŁOWO BOŻE PRZED OCZAMI I W USTACH. Zawsze wypowiadać Słowo, czytać Słowo. Nie mówię tu abyście chodzili cały czas z twarzą w książce, ale mówię, żebyście spędzali czas ze Słowem, w społeczności z Bogiem przez Słowo, tak dużo jak możecie i kiedykolwiek możecie, właściwie medytując nad nim, gdy chodzicie, robicie zakupy, jedziecie samochodem, to w tym samym czasie myślicie o Słowie Bożym.
DUŻE TEŻ NAUCZENIE MA Z KIM SPĘDZACIE CZAS. BO TRUDNO JEST BYĆ ZDYSCYPLINOWANYM, GDY KTOŚ PRZY WAS NIE JEST ZDYSCYPLINOWANY, ALBO NIE IDZIE W TYM SAMYM KIERUNKU. I wtedy co się dzieje? Próbujesz unikać rozmowy gdy zmierza w jakimś kierunku, albo zmienić temat, ale nie chcesz być niegrzeczny i powiedzieć: hej, nie chcę o tym rozmawiać, to są głupoty, nie chce o tym mówić. Czasem jest trudno przekazać ludziom, że nie chcesz rozmawiać na jakiś temat, że chcesz się skupić.
Więc, trzecia część tego, jeszcze to przeczytam, a potem przejdziemy do wersetów. On powiedział: Nie powinniśmy PRÓBOWAĆ ale UFAĆ. Nie chodzi o to, aby próbować uzdrawiać. Chodzi o zaufanie Jemu, że uzdrowi, i wiarę, kiedy mówi, że to zrobi!! I to jest proste, to jest na stronie 49-tej tej książki.
Dzisiaj chcę się skupić na tym, i to jest główna rzecz jaką widziałem, u większości ludzi, którzy dzwonią aby prosić o uzdrowienie, albo piszą maile z prośbami, albo u ludzi, za których się nawet modlimy gdy posługujemy. ONI SZUKAJĄ SWOJEGO UZDROWIENIA, UWOLNIENIA, COKOLWIEK TO MA BYĆ, LUB JAKIEJKOLWIEK ZMIANY, SZUKAJĄ JEJ W PRZYSZŁOŚCI. ONI ZAWSZE MÓWIĄ: TO NADCHODZI, ONI ZAWSZE MÓWIĄ: POTRZEBUJĘ TEGO. SPOSÓB ICH MÓWIENIA, W JAKI OPOWIADAJĄ O SWOIM PROBLEMIE, UKAZUJE, ŻE ONI NIE USTANOWILI TEGO, ŻE TO JUŻ JEST DOKONANE! Bo, i ja to powtarzam ludziom wszędzie, zobacz możesz być uzdrowiony swoją własną wiarą, możesz być uzdrowiony moją wiarą, albo wiarą kogoś innego! Świetnie? Problemem jest, to że jeśli próbujesz zostać uzdrowiony moja wiarą, to gdy pojawi się znów problem i nie będziesz mógł mnie złapać, co wtedy zrobisz? Ludzie mówią: Curry powiedział, że ja nie potrzebuję wiary. Ja nigdy tego nie powiedziałem. Nigdy nie powiedziałem, że ty nie potrzebujesz wiary. BEZ WIARY NIE MOŻNA PODOBAĆ SIĘ BOGU. KAŻDY POTRZEBUJE WIARY! Ty możesz nie otrzymać uzdrowienia przez swoją własna wiarę, ale chcemy żebyś miał swoją wiarę, żebyś mógł otrzymać uzdrowienie sam, abyś nie musiał czekać aż się do mnie dodzwonisz, napiszesz maila, czy smsa, albo żebyś nie musiał czekać do przyszłej niedzieli.
TO NIE JEST WOLA BOŻA, TO NIE JEST TO CO TUTAJ PRÓBUJEMY ROBIĆ, CZEGO TUTAJ PRÓBUJEMY UCZYĆ. CHCEMY POKAZAĆ, ŻE KAŻDA OSOBA JEST KAPŁANEM, KAŻDA OSOBA JEST WYKONAWCĄ BOŻEJ WOLI, KAŻDA OSOBA MA TAKI SAM DOSTĘP DO BOGA I DO MOCY BOGA JAK KAŻDA INNA! A więc to co tutaj robimy, to staramy się podkreślić, że jesteśmy tu dla ludzi. Jesteśmy tu aby pomagać. Pokazaliśmy wam z Biblii, że aby zostać uzdrowionym, są na to 2 metody: twoja własna wiara i wiara kogoś innego. NAJLEPIEJ DLA CIEBIE JEST ABYŚ MIAŁ SWOJĄ WŁASNĄ WIARĘ, ABYŚ MÓGŁ SAM ZOSTAĆ UZDROWIONY PRZEZ SWOJĄ WIARĘ, BO JAK MASZ WIARĘ, ABY ZOSTAĆ UZDROWIONY, TO NA OGÓŁ MASZ TEŻ WIARĘ ABY INNI MOGLI BYĆ PRZEZ TWOJĄ WIARĘ UZDROWIENI I WTEDY MOŻESZ ZACZĄĆ POMAGAĆ INNYM!! Więc my chcemy abyś miał wiarę, wiecie ludzie dzwonią cały czas i mówią, Curry powiedział, że ja nie muszę mieć wiary, więc wy musicie mieć wiarę za mnie. Wiesz co, jeśli zadzwonisz i powiesz coś takiego to prawdopodobnie rozłączymy się, bo już powiedziałem ludziom, żeby rozłączali się, jak ktoś będzie mówił takie rzeczy, bo to po prostu jest niewłaściwe. Mówiłem im też, że jakby co, to maja ich przełączać do mnie, i tak do mnie trafiają wszystkie prośby o modlitwę. Więc jak ktoś się tak źle zachowuje, to zapiszcie go na listę próśb o modlitwę, i obiecuje wam, że ja do niego zadzwonię i powiem mu co myślę. Pomodlę się za niego! Będzie uzdrowiony, ale on już nigdy więcej nie zadzwoni z takim zachowaniem. MUSIMY ZDAĆ SOBIE SPRAWĘ, ŻE TYLKO DLATEGO, ŻE KTOŚ MÓWI; MAM WIARĘ ZA CIEBIE, TO NIE ZWALNIA CIĘ Z OBOWIĄZKU, JAKO WIERZĄCEGO, STANĄĆ NA TEJ SAMEJ POZYCJI, W WIERZE DLA KOGOŚ INNEGO. WIĘC KAŻDY POWINIEN MIEĆ WIARĘ!!
John Lake powiedział, że masz mieć zaufanie a nie próbowanie. Zbyt wiele ludzi próbuje zamiast zaufać, i w zasadzie sprowadza się to do tego, ze musicie mieć takie samo podejście w wierze, o ile można tak powiedzieć, do uzdrowienia i do uwolnienia, jakie macie do zbawienia w życiu wiecznym. Innymi słowy, w ten sam sposób zostaliście zbawieni, jeśli was zapytam, jeśli upadniesz teraz martwy to idziesz do nieba? Jeśli w tym momencie umrzesz to czy będziesz z Bogiem, albo czy twoja wieczność jest już ustalona? czy wiesz ze jesteś w porządku z Bogiem, i skąd to wiesz? I jeśli ty powiesz: wiem, bo On umarł za mnie, On poniósł moje grzechy, ja Go przyjąłem, uczyniłem go Panem, to jest już dokonane, bo Biblia mówi, że jeśli On jest moim Panem, to ja jestem zbawiony. To jest to samo podejście w wierze! Jeśli ja teraz spróbuje zabrać wasze zbawienie przez grzech, to skąd będziesz wiedział? no skąd? Tak samo jak uzdrowienie, to samo ludzie mówią o uzdrowieniu cały czas! A CO Z SUWERENNOŚCIĄ BOGA? JEŚLI ON MOŻE WYBRAĆ KOGO UZDROWI, TO CZY TAK SAMO NIE MÓGŁBY WYBRAĆ KOGO ZBAWI? TYLKO DLATEGO, ŻE SIĘ POMODLIŁEŚ JAK BIBLIA MÓWI, CO KAŻE CI MYŚLEĆ, ŻE BÓG NIE MA TAKIEJ SAMEJ SUWERENNOŚCI W JEDNEJ DZIEDZINIE JAK MA W INNEJ? No co wy! Bądźmy szczerzy, gdybym ja był Bogiem, to raczej bym uzdrowił kogoś na ziemi, niż chciał z nim spędzać wieczność, bo może go nie lubię, no ale skoro mój Syn zapłacił za niego, no to go uzdrowię, ale spędzać z nim wieczność? To już zupełnie inna rzecz! Tak? Trochę tu sobie żartuje, ale mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi.
TO JEST DOKŁADNIE TO SAMO. JEŚLI MÓWICIE, ŻE JESTEŚCIE ZBAWIENI, TO POWINNIŚCIE MÓC TAK SAMO POWIEDZIEĆ: JESTEM UZDROWIONY!!! Czy jeśli powiesz, że jesteś zbawiony to oznacza, że jesteś doskonały Nigdy nie popełniasz błędu? Grzechu? Nigdy nie upadniesz? Nigdy nie zgrzeszyłeś, od kiedy byleś u ołtarza? Bo jeśli tak to może twoje zbawienie może być zakwestionowane, jeśli tych samych standardów używasz do zbawienia, ja używasz często do uzdrowienia. Więc chodzi mi o to, że w ten sam sposób w jaki zostałeś zbawiony, zostałeś też uzdrowiony. A zostałeś zbawiony przez to, że wziąłeś Słowo Boga ustanowiłeś je w sobie, Ono jest prawdą, jest prawdziwe dla ciebie, i będziesz je wypełniał. I koniec, kropka, tak to właśnie działa. A gdy chodzi o uzdrowienie?
Tak, może ból tam jeszcze jest, może są tam jeszcze jakieś objawy, może jest jeszcze coś co wskazuje, że nie wszystko jest w porządku, jeszcze nie. BIBLIA MÓWI, ZE JEŚLI POŁOŻYŁEŚ RĘCE NO CHORYCH ONI ZOSTANĄ UZDROWIENI, JEST TO PEWIEN ZAKRES, ŻE MOŻE TO ZAJĄĆ JAKIŚ CZAS, NIE KAŻDE UZDROWIENIE, KTÓREGO DOKONAŁ JEZUS BYŁO NATYCHMIASTOWE, BYŁY ONE BARDZO SZYBKIE, ALE NIE ZAWSZE NATYCHMIASTOWE, WIĘC CZASEM MOŻE TO ZAJĄĆ TROCHĘ CZASU!!

 

KLUCZEM JEST I TO CO CHCĘ DZISIAJ WSKAZAĆ JEST: POSTAW SIĘ TAM!!

 

Pomyślcie o tym. Tak naprawdę chcę powiedzieć: na co wy czekacie??? Czekacie aby się dostać TAM, bo wiele ludzi, wielu Chrześcijan, pokłada nadzieję w przyszłości gdy Bóg mówi, że to jest TERAZ. Nie mówię, że jesteśmy doskonali, przeczytam kilka wersetów, ale najpierw pamiętajcie o tym, jak John Lake mówi: to nie jest próbowanie, tylko zaufanie. A zbyt wielu ludzi próbuje, zamiast po prostu zaufać. Nie mówię, że to nie pociąga za sobą żadnego wysiłku. Tam JEST włożony w to wysiłek. W tym sensie, że będziecie żyli w dyscyplinie. JEST TAM WYSIŁEK W SENSIE, ŻE BĘDZIECIE CZYTAĆ BIBLIĘ, STUDIOWAĆ JĄ, WIERZYĆ BIBLII I WYKONYWAĆ JĄ!! Jest w to zaangażowany wysiłek. Będziesz popełniał błędy, będziesz się mylił, będziesz upadał. I miejmy nadzieję, że od razu będziesz się podnosił, i biegł dalej. Jednym z kluczy by zobaczyć dojrzałość w Chrześcijanach jest kiedy popełnią błąd, nie „jeśli” popełnią błąd, ale wtedy gdy popełnią błąd, jak szybko się podniosą, jak szybko wejdą z powrotem na właściwe tory i zaczyna biec dalej. Tu nie chodzi o to, żeby wieść perfekcyjne życie, i gdy upadniesz to będziesz kręcił się w kółko przez sześć tygodni aż poczujesz się lepiej. Kluczem jest aby Postawić się TAM. Dam wam przykład. Pomyślcie o tym, to jest tak bliskie temu co Bóg zrobił, gdy sprawił że narodziłeś się na nowo. Wyobraź sobie urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nigdy nie było prezydenta, który był naprawdę gotowy aby zostać prezydentem. Bo nawet jeśli vice prezydent został prezydentem, i znał już tam wszystko, to nadal nie jest to samo. Nawet jak jesteś vice prezydentem to możesz powiedzieć, tutaj jest prezydent, to jego polityka, jak chcesz narzekać to idź do niego a nie do mnie. Nie jestem powiązany z polityką, tylko daje przykład . Tak długo jak jesteś vice prezydentem, jest jeszcze przestrzeń, pewien nacisk jaki jest wywierany na prezydenta dotyka też vice prezydenta, szczególnie jeśli weźmiemy osobę jak Trump, który jest teraz prezydentem, który nigdy nie zajmował się polityką, nigdy nie był politykiem, nigdy nie był oficjalnie wybierany i teraz jednego dnia on jest cywilem, a następnego już jest prezydentem USA.
Nie jesteś na to gotowy, oczywiście mogą cię wprowadzić, przedstawić ci wszystko, ale fakt, że dana osoba, musi przejść tak szybko z bycia cywilem, gdzie zajmowała się właściwie tylko swoimi sprawami, do sytuacji, gdzie nagle jeśli podejmiesz złą decyzje, to kraj popada w zły stan. Naciska zły przycisk, a tutaj - ojej, Moskwa właśnie przestała istnieć i możemy mieć problem. Więc, jeśli patrzymy na ludzi którzy przychodzą znikąd, bez żadnego autorytetu, i przez noc stają się kimś. Wiecie, to tak samo jak przychodzicie do nowej pracy, możecie mieć pewne wyobrażenie o tym jak tam jest, ale tak naprawdę to nie wiecie jak tam jest dopóki nie jesteście tam. I chce powiedzieć, że: w momencie gdy Trump podniósł rękę i złożył przysięgę prezydenta natychmiast wszyscy ludzie stwierdzili, że on jest najbardziej wpływową osobą na świecie. To prawda. Ale jeśli on jest najbardziej wpływową osobą na świecie, to jest on też osobą z największą odpowiedzialnością. BO TEN AUTORYTET NIE PRZYCHODZI BEZ ODPOWIEDZIALNOŚCI. OK, teraz przechodzimy z naturalnego świata do duchowego. Przenieście to na siebie. PEWNEGO DNIA BYLIŚCIE ZWYKŁYMI OSOBAMI, NIE NARODZONYMI NA NOWO, UMARŁYMI DLA DUCHA, WCIĄŻ PORUSZAJĄCYMI SIĘ, ŻYJĄCYMI, WCIĄŻ ROZMAWIAJĄCYMI Z LUDŹMI, PRZEŻYWAJĄCYMI SWOJE ŻYCIE – ALE NIE ZBAWIONYMI I UMARŁYMI DLA DUCHA. WSZYSTKIE GRZECHY SĄ W WAS ALE NAWET ICH PRAWIE NIE ROZPOZNAJECIE O ILE KTOŚ WAM ICH NIE WYTKNIE – I WTEDY – DECYDUJECIE SIĘ WIERZYĆ, ŻE JESTEŚCIE GOTOWI POZBYĆ SIĘ TEGO ŻYCIA I ŻYĆ NOWYM ŻYCIEM, A NAWET NIE WIECIE JAKIE ONO JEST!!
Nie wiecie co ono za sobą pociąga. Nie wiecie jaki autorytet za tym idzie, jaka moc za tym idzie, ani nie znacie odpowiedzialności jaka za tym idzie. I mówicie, och, tylko powiem modlitwę, i pójdę do nieba jak umrę. Nie! jest dużo więcej z tym związane - wkraczacie do biura, jako Syn Boga Żywego, wkraczacie do biura jako Kapłan, jako Król!! Biblia mówi, że On uczynił nas Królami i Kapłanami, więc jako Kapłani i Królowie mamy odpowiedzialność. MAMY AUTORYTET, ALE MAMY TEŻ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!! WIELE OSÓB MÓWI „PEWNEGO DNIA”, ALE KIEDY JEST TO „PEWNEGO DNIA”? Kiedy umrzesz i pójdziesz do nieba? NIE POTRZEBUJESZ AUTORYTETU W NIEBIE – NIE MA TAM NIC DO CZEGO BYŚ POTRZEBOWAŁ UŻYWAĆ AUTORYTETU – POTRZEBUJESZ AUTORYTETU TUTAJ!! Tam już nie ma za co brać odpowiedzialności, wszystko już jest załatwione. MUSICIE WZIĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SPRAWY TUTAJ!!
Więc kiedy spojrzycie na swoje życie, i zdecydujecie, OK, zostałem Chrześcijaninem, no OK, nie wiedziałem jak to jest. To tak samo jak pójść do wojska, nie wiesz jak to jest, słyszałeś o tym, czytałeś o tym, i rozmawiałeś z ludźmi, ale nie wiesz, dopóki nie jesteś już Tam. I jak już tam jesteś to nagle wszystko jest inne, i nawet jeśli wydaje ci się że rozpoznajesz to i tamto, o tym czy tamtym ci mówiono, ale to jest jednak co innego, gdy ten facet krzyczy ci prosto w twarz, i ty wiesz że on właściwie może ci rozkazać wszystko, a ty będziesz musiał to zrobić, lub ponieść konsekwencji nie zrobienia tego. I wszystko to się dzieje bo jesteś tam. Jesteś żołnierzem, niezależnie czy zachowujesz się jak żołnierz czy nie. I to jest tak samo. Problemem jest to, że my umieszczamy naszą perfekcję, nasz wzrost, naszą dojrzałość w miejscu zwanym Tam. No wiesz, nie jestem Tam gdzie powinienem, ale gdy dostanę się Tam, będzie dobrze, ale gdzie jest to Tam? Wiele lat temu, Joel Austin, ten który rozpoczął kościół J. Lake’a, dał takie kazanie „Miejsce zwane TAM”. To było wspaniałe kazanie, wspaniałe. Nie myślałem o tym wcześniej, właściwie aż do dzisiaj rano gdy pracowałem nad tym kazaniem.
Problem w tym, że kiedy ludzie ustanawiają rzeczy, to zawsze odkładają je w czasie, w przyszłość, a to nie jest wiara. WIARĄ JEST CZYTANIE CO BÓG POWIEDZIAŁ I PRZYJĘCIE GO TAK JAK ON POWIEDZIAŁ, A WIĘC WSZYSTKO CO POWIEDZIAŁ, ŻE JEST JUŻ WYKONANE, MUSICIE PRZYJĄĆ JAKO WYKONANE!! TO CO POWIEDZIAŁ, ŻE BĘDZIE W PRZYSZŁOŚCI, MUSICIE PRZYJĄĆ, ŻE JEST PRZYSZŁOŚCIĄ!! Więc przyszłość też może być wiarą, jako że czekamy na ponowne przyjście Chrystusa, i to jest przyszłość i to jest wiara, i wierzymy ze On dotrzymuje swoich obietnic, i wróci. Ale jest też wiara w rzeczy, które już były zrobione, że te rzeczy już się dokonały i wiarą jest akceptacja tego co On powiedział, że jest dokonane, że już się dokonało. Więc musicie dosłownie, postawić siebie, powiedzmy że jesteście chorzy, uzależnieni, macie jakieś złe nawyki, może złe podejście do czegoś, mówisz: nie jestem taki jaki powinienem być. No to co, zamierzasz z tym zrobić? A no wiesz, może kiedyś, Tam, kiedy dotrę tam, kiedy już załatwię te wszystkie sprawy i będę Tam, i wtedy jak będę Tam to będę miał już załatwione to wszystko.
Dam wam werset, po 1 Jeśli jesteś nowym stworzeniem, to po 1, musisz zdać sobie sprawę ze jesteś w tej chwili, nowym stworzeniem!! 2 Kor 5:17 Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. Jest ! Czas teraźniejszy. Zobaczcie. Jeśli jesteście nowym stworzeniem, to zgadnijcie co? już jesteście TAM, już jesteście TAM, nie dotrzecie TAM! już TAM jesteście! Jesteście kompletni w Nim. Może nie jesteście dojrzali, ale jesteście kompletni. Macie już wszystkie części, teraz tylko wzrastacie i składacie te części. I wiecie, jak to robicie to pewnie będziecie popełniali błędy, po prostu je robicie, i ponieważ składamy się z trzech części duch , dusza i ciało, i mamy dusze a w duszy mamy emocje, a dobre emocje, a szczególnie złe emocje są na ogół powiązane z kimś innym - prawie zawsze. Zwykle nie ma w tobie złych emocji dopóki nie wejdziesz w interakcje z innymi ludźmi. Tam masz właśnie najlepszą okazję doświadczyć negatywnych emocji. I na ogół to zależy od tego co się dzieje wokół ciebie. JEŚLI TO, CO SIĘ DZIEJE W OKÓŁ CIEBIE DECYDUJE O TWOIM ZACHOWANIU, TO JESTEŚ CIELESNY!! To jest proste, tak? Dlaczego? bo pozwalasz rzeczom na zewnątrz ciebie decydować o tym, jak się zachowujesz, jak odpowiadasz, jak reagujesz. I tak długo jak pozwalasz rzeczom na zewnątrz za ciebie decydować, tak długo jesteś myślący cieleśnie. A gdy nie robisz tego, gdy pozwalasz Słowu Bożemu dyktować „OTO KIM JESTEM”, nie „oto kim będę”, to jest to kim jestem – MUSISZ POSTAWIĆ SIEBIE TAM!! Widzicie, wiara, jeśli pamiętacie kazanie jakie mówiłem jakiś czas temu, nazywało się: „Wiara mówi o przyszłości, tak jakby już się wydarzyła” i to jest na prawdę to co wiara robi. WIARA PRZECHODZI DO PRZYSZŁOŚCI, PATRZY I MÓWI, ŻE JEST TO JUŻ ZROBIONE, ALE PRZEJŚCIE DO PRZYSZŁOŚCI KIEDY JESTEŚ CHORY, OZNACZA PRZEJŚCIE DO PUNKTU, W KTÓRYM JUŻ JESTEŚ ZDROWY!! Więc musisz postawić się TAM. Jaki będę jak już będę zdrowy? - będę taki i MUSISZ SIĘ TAK ZACZĄĆ ZACHOWYWAĆ i wierzyć!! dlaczego? Bo Słowo mówi, przez Jego rany zostaliśmy uzdrowieni. Nie mówię, że masz ignorować ból i temu podobne rzeczy, ale nie reagujesz na nie jakby rządziły twoim życiem, ty musisz zdecydować kto rządzi twoim życiem. I na prawdę jeśli się temu przyjrzycie, jednym z owoców Ducha jest powściągliwość. To jest słowo które oznacza samokontrolę. Może być też jako samodyscyplina. Inne tłumaczenie mówi samorządny. Niektórym się to nie podoba, mówią: och, ja nie chce sam rządzić sobą, ja chcę aby Bóg mną rządził. Ale Bóg chce abyś sam sobą rządził! Rozumiecie, To znaczy że ON chce abyś był tak bardzo napełniony Duchem Bożym, że On daje ci jako owoc Ducha umiejętność kontrolowania swoich czynów, bo Bóg wie, że On nie kontroluje i nie będzie zawsze kontrolował tego co robisz, aby nie naruszyć twojej woli. A więc jego cały cel to aby twoja wola była zrównana z Jego wolą. Aby to robić, musicie być w Słowie Bożym, musicie znać Słowo Boże, musicie nasycić się Słowem Bożym. Nie mówię, że to jest takie łatwe, jest to proste, ale niekoniecznie łatwe, bo to jest codzienna praca.
I to tak jak byście powzięli noworoczne postanowienie i powiedzieli, w tym roku będę ćwiczył, i stracę 20, 30, 50 funtów, cokolwiek, stracę ileś tam funtów w tym roku, i pewnego dnia może się zdarzyć, że zapomnicie o wszystkim, i będziecie mieć dzień oszustwa, który was cofnie trochę, ale mam nadzieje że nie powiecie: OK, rezygnuję z tego wszystkiego. Tylko powiecie, ok, trudno stało się, a teraz wracam na obraną drogę i idę dalej, nie chodzicie i nie mówicie: ojej, dwa tygodnie temu miałem ten jeden dzień zapomnienia, i całkowicie wypadłem z rytmu. Więc od tego dnia codziennie objadam się ciastem itd, ponieważ wypadłem już z obranej drogi więc nie ma sensu próbować dalej, więc już odpuszczam sobie, to i tak nie zadziała. To jest głupie, pamiętajcie, zawsze powinien być ruch w kierunku poprawy. Ruch w kierunku poprawy. WAŻNY JEST PROGRES NIE PERFEKCJA!! Zawsze się poruszamy. I każda osoba, w każdym momencie może podjąć decyzje czy będzie duchowa czy cielesna. I bardzo duży wpływ na tą postawę (czy jest w duchu czy w ciele) ma to czego słucha, co ogląda, kto i co ją otacza, jakie książki czyta, bo to wszystko ma na nią wpływ.
Więc kluczem do wszystkiego, i ludzie tego nie lubią słyszeć, kluczem do wszystkiego jest dyscyplina. Dyscyplina jest trudna, dopóki nie stanie się to nawykiem. Kiedy przeradza się w nawyk, staje się łatwa - trudną częścią jest przekształcenie dyscypliny w nawyk. I gdy wykształcicie już ten nawyk, oby był on dobry, to zaczynacie pracować nad inną rzeczą i wykształcacie nowy nawyk. Ale aby to zrobić, musicie zdyscyplinować się. To jest najtrudniejsze i najłatwiejsze jednocześnie. Kiedy mówię, że najtrudniejsze i najłatwiejsze jednocześnie to mam na myśli, że byłaby to najłatwiejsza fizyczna rzecz dla was do wykonania, ale najtrudniejsza rzecz duchowo do zrobienia, a jest nią ZDECYDOWAĆ ABY ZMIENIĆ MOWĘ!! Jest to łatwe, bo to co musisz zrobić? – mówić!! Mówić Słowo Boże, wypowiadać to co mówi Słowo Boże, nigdy nie mówić nic innego, nie mówić niczego co nie jest w zgodzie ze Słowem Bożym, proste! Prawda? To jest super proste, wszystko jest tam dla ciebie już napisane, i tylko zaczynasz mówić to co mówi Słowo Boże, zdecydować, że nie będziesz mówić nic innego. Nie ważne jakie będą okoliczności będę błogosławił, i nawet jeśli jakaś osoba mnie przeklnie, będę ją błogosławił, bo Biblia tak mówi, i tak będę robił, i to wszystko świetnie brzmi, aż do momentu... gdy twoja dusza się w to zaangażuje. I gdy ta osoba cię przeklnie, i chcesz się bronić, chcesz się jakoś odwzajemnić, wtedy naprawdę trudne staje się kontrolowanie twoich ust, i decydujesz, będę błogosławił, a nie przeklinał, nie będę odpowiadał przekleństwem na przekleństwo, będę błogosławił tą osobę, i wiele razy trzeba zagryzać zęby. Patrzysz na tą osobę, ona coś mówi, a ty tylko zaciskasz zęby i mówisz, błogosssssławię cie, błogosssssławię cie, musicie naprawdę nad tym pracować, bo nikt nie powiedział, że to jest łatwe!
ZMIANA NIE JEST ŁATWA, ALE ZMIANA JEST NIEZBĘDNA I MUSI BYĆ ZROBIONA!! Ty zmienisz się wewnątrz, a świat niech zobaczy twoją zmianę na zewnątrz. Problem w tym, że to co chcemy robić często pochodzi z duszy, to świat widzi naszą duszę, a nie naszego ducha. I świat cię ocenia w oparciu o twoją duszę, a nie ducha. To jest smutne ale prawdziwe, mówię, że świat cię ocenia w ten sposób i naprawdę to mam na myśli. Bo prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa, NIE OCENIA LUDZI. Mogą oceniać działania, mogą oceniać sytuacje, i tego typu rzeczy, ale nie oceniają ludzi. I ludzie mówią, że kościół jest zbyt osadzający, ale to nie Kościół, to może jakaś grupa ludzi, i jeśli ktoś jest oceniany, szczególnie jeśli chodzi o jego poziom, ktoś o nim powie: och, ty nie jesteś na moim poziomie, więc nie będę się z tobą zadawał, nie będę z tobą przebywał, nie pozwolę ci być częścią swojej grupy, to wtedy jesteś bardzo oceniający. A jest też różnica w stopniu, co innego jest bycie z kimś we wspólnocie, a co innego w przebywaniu z kimś, bo idziesz do pracy, i nie możesz kontrolować kto tam jest, nie możesz kontrolować kto jest w twoim otoczeniu, nawet nie zawsze możesz kontrolować tego co słyszysz. Bo po prostu będziesz słyszał o czym inni rozmawiają, ale MOŻESZ, zazwyczaj, oczywiście mogą być rożne sytuacje, ale generalnie możesz nie brać udziału w plotkowaniu, mówieniu o jakimś zdarzeniu, które dzieje się w biurze czy gdziekolwiek, no chyba że szef mówi ci o tym a ty musisz to wytrzymać. MUSICIE SOBIE ZDAĆ SPRAWĘ, ŻEBY NIE BRATAĆ SIĘ Z LUDŹMI, KTÓRZY WAS BĘDĄ CIĄGNĄĆ W DÓŁ – MUSICIE BRATAĆ SIĘ, PRZEBYWAĆ W TOWARZYSTWIE OSÓB, KTÓRE WŁAŚNIE BĘDĄ WAS DOPINGOWAĆ, WSPIERAĆ, ABYŚ SIĘ ROZWIJAŁ I ZWYKLE CI LUDZIE SAMI TEŻ BĘDĄ SIĘ ROZWIJAĆ I UDOSKONALAĆ!!
A ci ludzie, którzy będą cię ściągać w dół, jeśli im się przyjrzysz to jacy oni są? To są ludzie, którzy nic nie robią, aby siebie rozwijać. Na ogół oni pozostają na poziomie, w którym są, sądzą że nie mogą się zmienić. I mają podejście „ TAK już po prostu jest” mają rożnego rodzaju wymówki, np. „Och ty nie rozumiesz, ja jestem Irlandczykiem, i jestem taki w gorącej wodzie kąpany, i nie umiem się pohamować bo jestem Irlandczykiem. I wiecie słyszałem to samo na temat niemal każdej grupy. Jestem taki bo to, jestem taki bo tamto. Mamy rzeczy, które mówimy o ludziach ale jeśli oni zaczynają w to wierzyć to nigdy się nie zmienią, nigdy nie będą wzrastać. Bo ustanowili siebie takimi, jaką świat im przypiął metkę. Wiecie, mnie nie obchodzi jaką metkę ktoś przykleja na kogoś, tak długo jak ta osoba nie uwierzy w to, i dąży do udoskonalenia się, cały czas idzie na przód, rozwija się, ja mu pomogę, nie obchodzi mnie kim oni są, jacy oni są, nie obchodzi mnie jaki jest problem, bo wszystko sprowadza się do tego, że jestem tu aby pomagać, nie potępiać, i nie wytykać błędy. Amen? Ludzie mają wady tak? Wiadomo, każdy zna swoje wady, nie musicie się do nich przyznawać ale znacie je. I na pewno nie potrzebujecie ludzi, którzy cały czas będą je wytykać i mówić, taki jesteś , taki jesteś, taki jesteś - bo w momencie kiedy uwierzysz w to, przestajesz wzrastać. Przestajesz się im opierać, i przestajesz iść w kierunku swojego przeznaczenia.

 

 

I teraz bardzo szybko. Jeśli jesteś nowym stworzeniem, jeśli jesteś w Chrystusie, jesteś nowym stworzeniem, to bądź nowy stworzeniem, nie bądź ewolucją. Oczywiście wszyscy się rozwijamy i wzrastamy ale nie myśl, że pewnego dnia będziesz takim Chrześcijaninem jaki Bóg chce abyś był. BÓG STWORZYŁ CIĘ JUŻ TAKIM CHRZEŚCIJANINEM, JAKIM CHCE ABYŚ BYŁ!! Wewnątrz już jesteś taki jaki Bóg chce abyś był. I tak jak mówiłem, musimy jakby zacząć od końca. Nie staramy się TAM dotrzeć, my JESTEŚMY TAM. Nie musimy wspinać się na górę, Bóg przyszedł i postawił cię już na szczycie tej góry, a ty po prostu zostań tam. I bitwa polega na tym żeby tam stać. I naprawdę musimy się upewnić, że wiemy jak postawić siebie TAM, na tamtym miejscu i powiedziałbym, że musimy przearanżować swoje życie wstecz. Bo szczerze to większość ludzi nie patrzy na swoje życie i nie mówi: OK, jak mogę ulepszyć się zgodnie z Biblią? jak mogę wziąć to co jest we mnie i wyjąć to na zewnątrz.

A więc nr 1, mówi: jeśli jesteś chory to musisz zdać sobie sprawę, że UZDROWIENIE TO CZAS PRZESZŁY. 1P2:24 (BW) Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. To znaczy, że musicie się postawić nie w kategorii: Będę uzdrowiony, ale: ZOSTAŁEM UZDROWIONY, i z tego powodu  moje ciało dostosuje się do tego Słowa. ALE MUSISZ TO USTANOWIĆ, MUSISZ POSTAWIĆ SIEBIE TAM – W POZYCJI UZDROWIONEGO!! Jeśli masz bezbożną postawę to zgadnij co, dzisiaj zostaw to za sobą, dzisiaj  zdecyduj, że jesteś inny, musisz to zrozumieć, bo mówiąc o postawie, mówimy o stanie umysłu, a więc musisz postawić siebie w takim stanie umysłu, w jakim byś był, gdybyś miał właściwą postawę, innymi słowy, nie możesz skupiać się na swojej niewłaściwej postawie . Ludzie mówią: obudziłem się w złym nastroju. No to dojdź do siebie, pozbądź się tej złej postawy.  Ale ty nie rozumiesz, ja się obudziłem, i po prostu nie czuję się szczęśliwy. No to poczuj się szczęśliwy, cokolwiek byś nie miał zrobić, idź, posłuchaj czegoś śmiesznego, idź śpiewaj, uwielbiaj Boga, tak długo aż twoja postawa się zmieni, ale nie mów: no bo ja taki po prostu jestem. NIE! TO NIE TO, ŻE TAKI JESTEŚ, A JEŚLI TAKI JESTEŚ, TO ZMIEŃ SIĘ, NIE BĄDŹ TAKI – TY JESTEŚ JEDYNĄ OSOBĄ, KTÓRA MOŻE ZMIENIĆ TO JAKIM JESTEŚ – MACIE TO? Bóg nie zrobi tego dla ciebie, ON PRACUJE Z TOBĄ ale On nie zrobi z ciebie kogoś kim nie chcesz być, ktoś powie: ale ja chce taki być (chce się zmienić)!! JEŚLI CHCESZ TAKI BYĆ – ZACZNIJ ZACHOWYWAĆ SIĘ W TEN SPOSÓB!!

W Filipian 4:8-9 „W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym - to miejcie na myśli! I dalej: Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.” - Widzicie co on mówi? a Bóg pokoju będzie z wami. Najpierw, jeśli zrobicie te wszystkie rzeczy a dopiero potem Bóg pokoju będzie z wami. W 2 Liście Tymoteusza rozdział 2, wers 19-20: „A przecież trwa mocny fundament Boży taką oto mając pieczęć: Poznał Pan tych, którzy są Jego, oraz: Niechaj odstąpi od nieprawości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego. Przecież w wielkim domu znajdują się naczynia nie tylko złote i srebrne, lecz i drewniane, i gliniane: jedno do użytku zaszczytnego, a drugie do niezaszczytnego.”

Zobaczcie, on mówi tu o różnych rodzajach, i zobaczcie następną część Tm. 2:21: „Jeśliby więc ktoś oczyścił siebie samego z tego wszystkiego, będzie naczyniem zaszczytnym, poświęconym, pożytecznym dla właściciela, przygotowanym do każdego dobrego czynu.” - Zobaczcie on mówi że są 2 rodzaje naczyń, naczynia zaszczytne i niezaszczytne, ale mówi, że jeśli chcesz być naczyniem zaszczytnym, to oto co możesz zrobić!!

Bóg nie ustalił: Och taki właśnie jestem będę naczyniem niezaszczytnym, nigdy nie będę chodził tam gdzie trzeba, nie będę robił tego co trzeba - NIE! Jeśli oczyścisz siebie , to będziesz naczyniem zaszczytnym. To znaczy, że TO DO CIEBIE NALEŻY DECYZJA CZYM CHCESZ BYĆ W DOMU BOGA, CZY CHCESZ LEDWO TAM WEJŚĆ (Biblia mówi o ludziach, którzy ledwo tam mogą wejść i to wraz z zapachem dymu, bo ich rzeczy się spaliły jak przechodzili obok ognia) CZY CHCESZ BYĆ OSOBĄ BEZ NAWET ZAPACHU DYMU, KTÓRY WCHODZI DO DOMU BOGA!! TO JEST RÓŻNICA , KTÓRĄ TY USTALASZ!! Bóg nie ustalił czy będziesz naczyniem zaszczytnym czy niezaszczytnym.  Ty o tym decydujesz każdego dnia, przez swoje postępowanie, przez swoje decyzje, przez to JAK żyjesz, to zależy od ciebie. I na koniec, mówi on w wersecie 22 : Uciekaj zaś przed młodzieńczymi pożądaniami, a zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem. Unikaj natomiast głupich i niedouczonych dociekań, wiedząc, że rodzą one kłótnie. A w HBR 12:1-2: „I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga”. - Zauważcie,  zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, On nie patrzył na Krzyż, On patrzył poza krzyż, w przyszłość, w zmartwychwstanie. I przeszedł przez to nie bacząc na jego hańbę. I dalej: Pomyślcie więc o tym, który zniósł tak wielki sprzeciw wobec siebie ze strony grzeszników, abyście nie zniechęcali się w waszych umysłach i nie ustawali.  Zobaczcie, jesteście zniechęceni, w swoim umyśle, nie w duchu, jesteście zniechęceni w umyśle. A dlaczego jesteście zniechęceni? IM MNIEJ WASZE UMYSŁY SĄ ODNOWIONE, TYM SZYBCIEJ OSŁABNIECIE – IM BARDZIEJ WASZE UMYSŁY SĄ ODNOWIONE – TYM JEST MNIEJ PRAWDOPODOBNE ABYŚCIE OSŁABLI – ALE I TAK W KAŻDYM MOMENCIE MOŻECIE OSŁABNĄĆ – DLATEGO TO JEST CIĄGŁA BITWA – KAŻDEGO DNIA ABY POSUWAĆ SIĘ NA PRZÓD I ABY POPRAWIAĆ SIŁĘ WASZEGO UMYSŁU I WASZEJ DUSZY!! I dalej Hbr 12:4: „Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi” - a więc, co robicie? Zaczynacie z STAMTĄD, zaczynacie z miejsca w którym wiecie, że skończycie, zaczynacie STAMTĄD i zmieniacie to na wstecz. A więc Postaw się TAM, a potem spójrz za siebie i powiedz OK, oto jestem uzdrowiony. Na przykład, masz jakiś problem, ustawiasz się w pozycji uzdrowionego. Przez Jego rany zostałem uzdrowiony, więc jestem uzdrowiony. I TERAZ CO ROBI OSOBA, KTÓRA JEST UZDROWIONA?? Co osoba, która jest uzdrowiona robi aby zachować swoje zdrowie, jak duchowo utrzymać zdrowie? Przez uznawanie każdej dobrej rzeczy, która jest w tobie, przez Jezusa Chrystusa. Zaczynasz uznawać te dobre rzeczy, zaczynasz zgadzać się ze Słowem Bożym, żyjesz tym. I zapytasz: a jak długo mam to robić? DO KOŃCA ŻYCIA!  To tak jakby zapytać: jak długo mam jeść? To samo: do końca życia! Będziesz jadł do końca życia i musisz to samo robić ze Słowem Bożym, musisz odżywać się Słowem Bożym, mówić Słowem Bożym, myśleć Słowem Bożym, medytować Słowo Boże, w ten sposób kreujesz życie jakie Bóg chce abyś miał, to się nie dzieje samo ot tak sobie. A WIĘC MUSISZ TO USTANOWIĆ, TO JUŻ JEST DOKONANE, MUSISZ MYŚLEĆ O TYM, ŻE TO JUŻ JEST DOKONANE, MUSISZ SIĘ ZACHOWYWAĆ TAK, JAKBY TO JUŻ BYŁO DOKONANE!! I zacząć zgadzać się z Bogiem.

Sposób w jaki uwalniasz się od choroby, grzechu, złych nawyków, uzależnień, złego nastawienia jest taki sam jak dostępujesz zbawienia . Uwierz i działaj w tej wolności. I żyj w wolności. I PROWADŹ TĄ WALKĘ KAŻDEGO DNIA, ODRZUCAJ WSZLEKIE MYŚLI, KTÓRE MÓWIĄ CI, ŻE TO NIE JEST PRAWDA, ŻE TO NIE DZIAŁA, ODRZUCAJ TO NAWET JEŚLI MUSISZ ZABRAĆ GŁOS, NAWET JEŚLI MUSISZ KRZYCZEĆ, NIE WAŻNE KTO JEST OBOK!! BO KOGO OBCHODZI CO INNI MYŚLĄ KIEDY TU CHODZI O TWOJE ŻYCIE?!

A jeśli popełnisz błąd, jeśli poślizgniesz się i wrócisz do cielesności, z powodu braku dyscypliny, a może się to stać właśnie z powodu tego braku, zacznij od nowa stąd gdzie jesteś, nie próbuj panikować, nie próbuj za to odpłacać, zwróć się do Boga , żałuj, powiedz mu że przepraszasz, cokolwiek musisz zrobić, zgódź się z tym co On o tym mówi, i zacznij tam gdzie odpuściłeś. Gdy sportowiec biegnie po torze, na przykład na Olimpiadzie, i przewróci się w trakcie, to on nie wstaje, otrzepuje się i nie cofa się spowrotem na linie startu, i nie zaczyna biec jeszcze raz. On wstaje tak szybko jak tylko może, i pędzi w stronę mety. Było dużo dobrych przykładów ludzi, którzy upadali wiele razy ale i tak zwyciężali. W takim wyścigu jesteśmy! Możesz wciąż wygrać ten wyścig. BO NIE STAJESZ W ZAWODY Z INNYMI LUDŹMI. STAJESZ W ZAWODY SAM ZE SOBĄ. Amen? To jest coś o czym warto myśleć, rozważać, medytować i po prostu zacząć tak żyć. Koniec kropa. Postaw siebie TAM. Postaw siebie TAM.

 

 

Czy możliwe jest dla nas wierzących aby być zbyt zdyscyplinowani. W zasadzie nie. Musimy zdefiniować słowo dyscyplina. Dyscyplinowanie samego siebie. Jeśli dyscyplinuję samego siebie to tak na prawdę nie mogę być zbyt zdyscyplinowany w tych sprawach. Problemem jest to, że wiele razy wróg będzie próbował cię odepchnąć, położy rękę na twojej klatce piersiowej i powie, nie rób tego, nie dasz rady tego zrobić i takie rzeczy. I jak odepchniesz jego rękę i powiesz, nie możesz mnie powstrzymać, i będziesz szedł dalej, to on położy swoją rękę na ciebie z tyłu i będzie cię próbował pchać do przodu i będzie próbował zmuszać cię do popełniania błędów. W kwestii dyscypliny dzieje się tak, że możesz być bardzo zdyscyplinowany w swoim własnym życiu, ale, jest bardzo cienka linia, którą łatwo jest przekroczyć, i z bycia zdyscyplinowanym, stać się osądzający dla innych ludzi, którzy zdyscyplinowani nie są. Takie jest niebezpieczeństwo. I jeśli możesz pozostać zdyscyplinowany, i tylko dyscyplinować samego siebie, i żyć jako przykład .. będę z wami szczery, prawdopodobnie osobą, która jest tutaj najlepszym przykładem jaki znam, spośród, osób które spotkałem jest  George, większość osób tutaj go zna, on jest szefem Lifetaem-ów. George jest ekstremalnie zdyscyplinowany w ćwiczeniach, diecie i temu podobnych rzeczach. I my razem podróżujemy wszędzie, i ja ani razu w jego obecności nie poczułem się potępiony. OK? A to oznacza, że on jest dużo bardziej zdyscyplinowany niż ja. Bywają chwile, że on pije colę chociaż chce wodę, bo nie chce żebym ja się czuł źle, że on pije wodę gdy ja piję cole. Ja wiem, że on tak robi, on prawdopodobnie by się do tego nie przyznał, ale ja wiem, że on tak robi. Ale dla mnie on jest doskonałym przykładem dyscypliny. I ja na prawdę dziękuję Bogu za to, że On go dołączył do nas. Bo on jest dobrym przykładem na bycie zdyscyplinowanym bez bycia osądzającym. Jeśli ja zacznę rozmowę o ćwiczeniach czy odżywianiu czy tego typu sprawach, on jest gotowy rozmawiać o tym, ale on nigdy nie naciska na mnie. I jest to tak, że ja zauważyłem, że mój styl życia się zmienił, tylko przez to że przebywam z nim. Dla mnie to jest właśnie sposób jakim należy być. I nie wierzę, że można być zbyt zdyscyplinowanym, ale wierzę, że można przejść z bycia zdyscyplinowanym do bycia oceniającym, łatwo, więc to jest coś na co musisz uważać, ale tak długo jak zostajesz pokorny, to nie musisz się tym martwić. Skup się na sobie samym. Właśnie wczoraj wieczorem czytałem werset, w zasadzie to czytałem powiedzenie Winstona Churchilla i to mi przypomniało pewien werset, to powiedzenie mówiło: nie zajmuj się sprzątaniem podwórka innych ludzi, dopóki twoje własne nie jest doskonale czyste. No a to jest to co powiedział Jezus oczywiście o wyjmowaniu drzazgi z oka swojego brata, zanim wyjmiesz belkę ze swojego własnego. I to jest to, na co powinniśmy zwracać zawsze uwagę, to może zabrzmieć samolubnie, ale musimy skupiać się bardziej na swoim życiu niż na życiu innych!! A gdy my skupiamy się na swoim życiu, w sensie, że przyglądamy się temu jak sami żyjemy, to nasze życia będą lepsze, czystsze, i będą lepszym przykładem, i wtedy ludzie będą widzieli ten przykład, bo nasze życie błyszczy i ten przykład sprawia, że chcesz się zmienić. To nie mówienie kazań ludziom sprawia że oni chcą się zmienić, kazanie pokazuje im jakie zmiany są możliwe - ale zwykle ludzie odbierają to w inny sposób! To prowadzenie przykładowego życia, na ich oczach sprawia, że oni chcą się zmienić. A więc prawdziwym kluczem jest, sprzątnij swoje własne podwórko, skup się na tym aby żyć właściwie, idź do ludzi, powiedz im że jest wolność w Jezusie, ale nie rób tak, że mówisz  im, że jest wolność a potem ich oceniasz i potępiasz. Amen?