Wielu Chrześcijan nie wierzy już w piekło. Co jest śmieszne, bo po pierwsze my rozumiemy, że mówimy tu o ludzkim duchu, a gdy ciało umiera to ludzki duch musi gdzieś pójść. I powiesz: no jest unicestwiony. No to masz problem bo nawet nauka dowodzi, że nie da się wyeliminować czy unicestwić energii. Energia może być tylko zmieniona z jednej formy na inną, ale nie może być wyeliminowana. A więc idei unicestwienia nie ma w Biblii. I nie wiem dlaczego ludzie chcą się pozbyć idei piekła.

Naprawdę zrozumiałem, że jedynymi ludźmi, którzy nie chcą wierzyć w piekło to ci, którzy się boją, że tam pójdą. Przeważnie to jest główny powód. A jeśli chodzi o podejście biblijne, które jest dla mnie jedyne to: Jezus mówił o nim, a więc musimy przyznać, że jest coś co jest nazywane piekłem. Gdy Jezus wspomniał o tym, On powiedział kilka rzeczy jedną z rzeczy, które powiedział było (Mk 9,44) „gdzie robak nie umiera, a ogień nie gaśnie”. Więc mamy przykład nauczań Jezusa o człowieku, który był cały i świadomy a i tak jednocześnie był zadręczany przez płomienie. Jezus tego nauczał. A jeśli On nie mówi prawdy to jest kłamcą. A jeśli On jest kłamca to nie jest wart tego aby być Panem. A więc mamy tutaj duży problem. A więc gdy On mówi o piekle, On mówi „gdzie robak nie umiera, a ogień nie gaśnie” i On mówi że oni będą poddani wiecznym cierpieniom w wiecznym ogniu. A więc te rzeczy są wieczne tak? Albo powiedzielibyśmy, że są nieskończone. Teraz powiecie: no ale tylko do momentu kiedy zostaną zgładzeni. Czyli jest to nieskończone, aż do momentu, aż oni nie znikną, zostaną wymazani. OK, po pierwsze to oni nie mogą być zgładzeni bo tak jak już powiedziałem, nie mogą być unicestwieni. Po drugie słowo „wieczny” użyty do cierpienia, jest tym samym słowem, które Jezus użył do „życia wiecznego”, a więc jeśli nie ma wiecznego cierpienia to nie ma też czegoś takiego jak wieczne życie. A więc nie możesz sobie powiedzieć: ja wybieram żeby nie wierzyć w piekło, i tyle, to niczego nie zmienia. Nie! To zmienia wszystko inne. Dlaczego? Bo Jezus tego nauczał. Ja wam powiem, ja nie boję się piekła, dlaczego? Bo ja się tam nie wybieram. I ja nie mam problemu z mówieniem o tym, bo ja wiem, że ja tam nie pójdę. Ale wiem również, że piekło istnieje i jak starodawni kaznodzieje Zielonoświątkowi i inni też, mawiali: Niebo jest do zdobywania, a piekło do unikania. I to jest dobry sposób, aby o tym mówić.

Jezus powiedział, aby nie bać się ludzi, którzy mogą zrobić coś twojemu ciału, ale żeby bać się Boga, który może wrzucić ciebie i twoje ciało do piekła i On właśnie mówi o tych rzeczach. Musimy także pamiętać, że diabeł robi wszystko, aby odciągnąć nas od prawdy! Wróg nigdy nie rezygnuje. On zawsze bada. Jeśli przechodziliście przez nasz trening walki duchowej to wiecie, że mówimy tam o próbnych atakach. To w ten sposób wróg będzie cię badał, on zaatakuje tu, przeprowadzi mały atak, tylko po to, żeby zobaczyć jak zareagujesz, jak dobrze jesteś przygotowany albo czy w ogóle zareagujesz. A potem zajdzie cię z drugiej strony i zrobi atak próbny tu, aby zobaczyć jak zareagujesz na to. I on widzi jak reagujesz, obserwuje, robi notatki, i gdy on uzyska taką reakcję jaką chce, to zanotuje sobie: OK, w taki właśnie sposób musimy atakować, bo tu jest słabość. Więc po to on robi te próbne ataki. I to jest to co on robi cały czas, on zawsze próbuje twoje życie, próbując znaleźć sposób aby tam wejść, bo on wie, że jeśli jesteś Chrześcijaninem, to gdyby on się po prostu pokazał i powiedział: wyrzeknij się Jezusa! To ty powiedziałbyś: Nie! Nie zrobię tego! A więc on wie, że to nie zadziała. I to też nie byłaby najmądrzejsza rzecz z jego strony. Bo gdybyś tak po prostu wyrzekł się Jezusa to straciłbyś całą możliwość świadczenia innym. Bo każdy by pomyślał: on wyrzekł się Jezusa, a więc on nie traktuje tego na poważnie. Więc on nie będzie starał się, abyś wyparł się Chrystusa, ale zamiast tego on przyjdzie i powie: a co z tą drobną doktryną? Odrzućmy ideę piekła, bo ludziom będzie się bardziej podobało jeśli nie będziesz wierzył w piekło. I będą ciebie bardziej lubili. I może ich pozyskasz jeśli pozbędziesz się idei piekła.

ALE PROBLEM JEST W TYM, TO ŻE KIEDYKOLWIEK TY ODRZUCASZ CZĘŚĆ BIBLII, TO SCHODZISZ Z DROGI PRZYNAJMNIEJ O 1 STOPIEŃ, A JEŚLI SKRĘCIŁEŚ TYLKO O JEDEN STOPIEŃ – TO NA POCZĄTKU NIE WIDZISZ ŻADNEJ RÓŻNICY, ALE 50 KILOMETRÓW DALEJ NA TEJ DRODZE, ZGADNIJ CO? – TEN JEDEN STOPIEŃ STAJE SIĘ JUŻ DOŚĆ DUŻYM ODCHYLENIEM! I odchodzisz w stronę błędu. I to jest to: co on chce. On nie chce żebyś wyrzekał się Chrystusa, on chce żebyś pozostał przy swoim, głosił Chrystusa, ale teraz już pracujesz dla niego, bo głosisz błędnie. Dlatego to jest tak ważne! Dlatego nawet w podręczniku DHT, na samym początku mamy wstęp do JGLM, gdzie pokazujemy historię Johna G Lake'a , w drugim rozdziale przedstawiam swoją posługę, tylko po to, żebyście wiedzieli skąd to się wzięło i po co to jest, i mamy rozdział trzeci: Ostateczny Autorytet.

SŁOWO BOŻE JEST OSTATECZNYM AUTORYTETEM!!

Musimy wrócić do tego, nie możemy od tego odbiegać, nie możemy tego zmieniać. Słuchajcie, nie pamiętam czasów, gdzie Ciało Chrystusa, gdzie Słowo Boże, było pod tak bezpośrednim atakiem. Są teraz wszystkie rodzaje kultu, wszystkie rodzaje schizm, wszystkie te dziwne wierzenia, są ludzie, którzy określają się jako „Chrześcijanie”, a używają „chrześcijańskich kart tarota”, „chrześcijańskiego czytania z kryształów”, i wszystkie te rzeczy które są niczym innym tylko New Age - w najlepszym wypadku, a czarami – w najgorszym. I umiłowani, gdybym wiedział, że ktoś jest powiązany z ludźmi, którzy używają „chrześcijańskich kart tarota”, nawet jeśli oni sami nie będą ich używać, to nie będę chciał mieć z nimi nic do czynienia. Nie pozwoliłbym, aby mieli jakikolwiek wpływ na moje życie. Bo ja już wiem, że oni nie mają wystarczającej duchowej roztropności, aby rozróżnić pomiędzy dobrem a złem. Ludzie mówią: wiesz, ale wypływa z tego pewne dobro. Nie! Nie prawda! Nie wypływa z tego żadne dobro. Dlaczego? BO TO NIE JEST Z BIBLII!! To nie jest właściwe. Dlatego musimy wrócić do Biblii i powiedzieć: JEST NAPISANE. Widzicie, TO JEST NASZA JEDYNA OBRONA!!

Jedynym sposobem w jaki Jezus walczył z diabłem było to, że On mówił: Jest napisane. To był jedyny sposób. Jakim prawem my sobie myślimy, że jeśli Jezus, Pan Nieba i ziemi, musiał używać: „Jest napisane” aby pokonać diabła, to nam się wydaje, że my nie musimy!? Prawdę mówiąc powiedziałbym, że my musimy to robić nawet bardziej. Dlaczego? Bo my musimy w to wejść, musimy się tego trzymać, nie mówię tu o byciu legalistycznym, nie mówię o byciu faryzeuszami, mówię o POZNANIU PRAWDY I ŻYCIU NIĄ!

fragment nauczania online 27.04.2020