Rz. 12: 1-2 

„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej.

Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.”

W tym fragmencie Pisma, pokazana jest waga przemiany umysłu. My po prostu zmieniamy się wraz z odnowieniem naszego umysłu. To jest jedyny sposób, żeby w pełni zmienić nasze życie. Ludzie próbowali wielu metod i pomysłów na zmianę życia, ale Biblia mówi że JEDYNĄ drogą do zmiany, jest właśnie odnowienie umysłu. 

NIE MA INNEJ DROGI!

Wpływ Słowa Bożego na twoje życie, wyznaczony jest poprzez głębokość przemiany twojego umysłu. To z  kolei wyznacza granicę, do jakiej twoje życie się zmieni. Jeśli śledzisz moje nauczania, to pewnie znasz Kurs DHT i Kurs Nowego Człowieka. Przez lata oglądałem zmiany, które są efektem tego nauczania. Pewnego dnia pytałem Boga o to jak to się stało, że DHT tak dobrze działa. Odpowiedział mi, że jest to rezultatem głębszego zrozumienia, które przyszło przez studiowanie, a potem nauczanie na temat “Nowego Człowieka”. 

Moje następne pytanie brzmiało tak: “Jaka jest najszybsza droga do odnowienia mojego umysłu?”. Odpowiadając mi powiedział: „Mogę ci powiedzieć, ale nie spodoba ci się to; każdy kto się tego podjął został nazwany fanatykiem”. Udało się Bogu naprawdę zwrócić moją uwagę w Swoją stronę. 

W kolejnych artykułach, zarówno w biblijny jak i naukowy sposób, pokażę ci proces odnowienia umysłu. Przez lata szukałem sposobu na to, aby Biblia kierowała każdym moim krokiem w ciągu dnia (i moimi reakcjami). Wiedziałem, że musimy podporządkować się Biblii i robić to co jest w niej napisane. Wiele razy łapałem się na tym, że robię odwrotnie. Chciałem zrozumieć dlaczego nie robię tego czego naprawdę pragnę, czyli okazywania Bogu i Jego Słowu posłuszeństwa.

W ciągu lat mojej duchowej młodości, robiłem to co moi nauczyciele kazali robić. Widziałem konkretne osiągnięcia w moim duchowym życiu. Kiedy usłyszałem nauczanie o wyznawaniu Słowa Bożego, wiedziałem od razu, że jest ono prawdziwe i zacząłem to robić.  Słyszałem również nauczania o medytowaniu nad Słowem, ale one wskazywały jedynie żeby to robić, ale nie pokazywały biblijnego sposobu na to jak. 

Kiedy byłem w wojsku zobaczyłem, że armia amerykańska umie zrobić coś zadziwiającego: zamienić rekruta w żołnierza w zaledwie kilka tygodni. Przyjrzałem się mojej drodze przemiany, którą przebyłem w wojsku i studiowałem fragmenty Pisma o wyznawaniu i medytacji. Za chwilę powiem o tym więcej. Ja już wtedy wyznawałem Słowo i medytowałem nad nim (najlepiej jak potrafiłem) ale nie potrafiłem dosięgnąć cudownego przełomu, którego potrzebowałem. Dla mnie wyznawanie było kładzeniem cegieł, jedna po drugiej. Wiedziałem, że z czasem to się skumuluje. Nie byłem jednak pewien czy mogę aż tak długo czekać. Potrzebowałem przełomu szybko. Potrzebowałem pomocy od razu.

Wyznawanie działało, moje życie nie było już szaloną przejażdżką Roller-Coaster’em w wesołym miasteczku ale bardziej przypominało pociąg opuszczający stację. Ja już podążałem we właściwym kierunku ale bardzo powoli. Wcześniej próbowałem wszelkiego rodzaju metod, które można wykonywać samemu: motywowania siebie, pozytywne myślenie i tym podobnych a także NLP (programowania neurolingwistycznego). Już dawno zdecydowałem, że to nie są metody chrześcijańskie.

To co mnie zadziwiało, jeśli chodzi o armię, to fakt, że oni mogli powołać do służby kogokolwiek i wytrenować go tak, aby był tym, kogo potrzebowali. Brali pojedynczych ludzi, z różnymi temperamentami i charakterami i formowali ich w taki sposób, że oni nie tylko zachowywali się jak drużyna ale myśleli jak drużyna.

W tym treningu, ich umysły musiały osiągnąć taki punkt, żeby świadomy umysł już ich nie kontrolował, a zadania wykonywane były automatycznie. Żeby to podświadomość narzucała im co mają robić. Kiedy ich ciało krzyczało żeby się poddać, oni musieli to obejść i robić to co konieczne (słuszne). Więc przyjrzałem się dwóm takim rzeczom:

Skoro wszystko dzieje się w obrębie granicy przemienionego umysłu, to odpowiedź musi leżeć właśnie gdzieś w umyśle. Jeśli uczyłeś się już „Nowego Człowieka” to wiesz że składasz się z trzech warstw: ducha, duszy i ciała. Wiesz, że duch to jest ten prawdziwy „ty”. On jest jak silnik, który sprawia, że wszystko inne działa. Biblia mówi, że ciało bez ducha jest martwe (Jakuba 2, 26). Dusza to jest twoje myślenie, twoja osobowość. Dusza jest sumą twoich przeżyć a duch wpływa na nią do tego stopnia, to którego ją wytrenujesz. Ciało to jest ta fizyczna warstwa.

Wyjaśniam to po to, że wbrew temu czego nauczają kościoły, nie musisz trenować swojego ducha. Twój duch został stworzony na nowo przez Boga, jeśli jesteś nowym stworzeniem („Nowym Człowiekiem”). Jeśli Bóg coś stwarza, to stwarza to w doskonałej kondycji. Zostałeś stworzony na nowo doskonale i kompletnie (w duchu). To oznacza, że w twoim duchu - twoim prawdziwym ja - jesteś doskonały i cały, nie brakuje ci niczego i nic nie potrzebujesz.

2 Kor 5:17-18

 „Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto stało się nowe. 18 Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania.” 

Kol 2:10

„Bo zostaliście napełnieni w Nim, który jest Głową wszelkiej Zwierzchności i Władzy”

(w angielskiej Biblii Króla Jakuba: jesteście kompletni w Nim)

Pamiętaj, kiedy narodziłeś się na nowo zostałeś stworzony na nowo w Nim. Ta część, która została na nowo stworzona to twój duch. Więc twój duch jest doskonały i całkowity. Bóg nie potrzebuje twojej pomocy, ażeby stworzyć twojego ducha w ten doskonały sposób. Ponieważ Bóg stworzył twojego ducha na nowo, a nie duszę czy ciało, w takim razie to tymi dwiema rzeczami będziesz musiał się zająć. Kiedy narodziłeś się na nowo, zmienił się twój duch ale dusza i ciało pozostały takie same.

Dlatego List do Rzymian 12, wersety 1 i 2 mówią nam abyśmy „dali swoje ciała...” i przemienili umysły. Jak tylko to zobaczyłem, to od razu wiedziałem, że to jest ta sama metoda której używa armia (tak szybko trenując rekruta). Armia nie może nic zrobić z twoim duchem ale może dostosować sposób w jaki myślisz i wytrenować twoje ciało, żeby odpowiadało natychmiast i zachowywało postawę żołnierza. Armia wie, że transformacja jednostki polega na wprowadzeniu w działanie nauczanej rzeczy. Oni wiedzą, że potrzebny jest ktoś kto to zademonstruje i da przykład rekrutom, aby oni z sami mogli zająć się wykonywaniem swoich rozkazów.

Istnieje coś takiego jak „neuron lustrzany” ,który pozwala się obserwować i myśleć, że to my wykonujemy daną a czynność. To jest podstawa uczniostwa. Jeśli oglądamy kogoś kto coś robi będziemy sami w stanie to zrobić dużo szybciej. Jest takie motto w armii: „Bądź, Poznaj, Zrób”. Tego motta używa się w trenowaniu przywódców. W japońskich sztukach walki jest podobne motto które brzmi: „Myśl, Słowo, Czyn”.

Jeśli chodzi o odnawianie umysłu, musimy myśleć o tym jak o ponownym podłączaniu przewodów. Słowa „umysł” używam, żeby określić organ mózgu i wszystkie jego funkcje. Jeśli odnawiasz umysł, to na nowo podłączasz przewody w odpowiednie miejsca. Bóg dokładnie powiedział nam jak to zrobić. Pokażę to w kolejnych artykułach.

Curry Blake