On jest wierny swojej obietnicy 

Jehova Jireh = Pan który zaopatruje

Dwie główne dziedziny w których Boży ludzie i ludzie w ogóle potrzebują pomocy to sfery zdrowia i finansów.

W tych comiesięcznych artykułach przyjrzymy się temu jak Bóg zaopatruje każdego, aby żył ubłogosławiony w każdej z tych dwóch dziedzin.

Jeśli spojrzysz na ST to zobaczysz że Bóg zawsze błogosławił swój lud zdrowiem i obfitością. Obydwa te błogosławieństwa są wymienione jako te które przypadną w udziale ludziom którzy podążają za Bogiem i przestrzegają Jego przykazań.

Widzimy w ST że Boże błogosławieństwo zawierało w sobie wolność od chorób, zarazy i niedostatku. Bóg zawsze pragnął aby jego lud miał tyle, ażeby mógł być jeszcze błogosławieństwem dla innych.

Przez lata ja byłem tego nauczony i tak uważałem, że ludzie którzy mają obfitość finansową są ludźmi którzy uganiają się za pieniędzmi zamiast podążać za Bogiem.

W moich wczesnych latach, kiedy próbowałem „dostać się do służby”, moja rodzina nie radziła sobie finansowo. Zawsze mieliśmy pieniędzy na styk, a czasem udawało nam się być na styk tylko dlatego że moja teściowa nam pomagała.

Od czasu kiedy wszedłem w służbę na pełen etat zawsze byliśmy błogosławieni, co oznaczało że moja teściowa nie musiała już przybywać nam z pomocą. Ale nawet wtedy nie mieliśmy tyle finansów żebyśmy mogli pomagać na tyle, na ile chciałem. To prawda, że często karmiliśmy głodnych których zauważyliśmy na ulicach. Nawet kiedy mieliśmy już bardzo mało pieniędzy i nie widzieliśmy skąd przyjdą do nas kolejne, to dalej dzieliliśmy się tym co mieliśmy, póki i to się skończyło. Wtedy modliliśmy się i Bóg zawsze dawał nam więcej. Kilka razy on nawet dał nam jedzenie (i pieluszki dla dwóch niemowląt) w trakcie kiedy się o to modliliśmy.

Kiedyś napiszę książkę ze wszystkimi świadectwami które nam się przytrafiły zanim rozpocząłem służbę.

Jak już powiedziałem, zawsze wychodziliśmy z inicjatywą żeby pomóc innym, nawet kiedy mieliśmy mało lub wręcz nic. A On zawsze przychodził z pomocą. On jest wierny tak jak obiecał!

Mimo że Bóg zawsze okazywał swoją pomoc kiedy była potrzebna, nie mogliśmy dawać tyle, ile bym chciał. Martwiło mnie że nie mogę wspierać misjonarzy lub dać ofiary żeby pomóc budować kościół albo wesprzeć szkołę biblijną, kiedy widziałem taką potrzebę. Najlepsze co mogłem dać to moje modlitwy.

Widziałem tyle uchybień w zarządzaniu finansami w różnych służbach że dosłownie poszedłem w przeciwnym kierunku. Widziałem nadmiar w służbach i widziałem metody jakimi zbierano ofiary i szczerze mówiąc nie chciałem mieć z tym nic wspólnego. Problem był taki, że ja ominąłem ten rów tak szerokim łukiem że aż wpadłem w drugi.

Byłem tak zaniepokojony tym żeby pieniądz nie stał się bożkiem (tak jak widziałem to w innych służbach) że unikałem go w ogóle. W ten sposób pozwoliłem żeby pieniądz również stał się bożkiem, tylko w drugą stronę.

Były takie sytuacje kiedy celowo nie przyjmowałem od kogoś ofiary. (Nawet do tej pory kiedy mówię o finansach i czuję że ktoś mógł pomyśleć że gram na emocjach, nie przyjmę od tej osoby ofiary.)

Bożek jest tym co sprawia że zachowujesz się i reagujesz w taki czy inny sposób bo jesteś pod jego wpływem, zamiast być posłusznym Bogu.

Kiedy starałem się o to aby pieniądz nie stał się bożkiem, to i tak pozwoliłem mu na to, ponieważ on dyktował mi pewne sposoby zachowania.

Pamiętaj: pieniądze mogą być albo bogiem albo narzędziem. One są dobrym narzędziem ale okropnym bogiem.

Jeśli pieniądz jest twoim Bogiem to zawsze będzie ci mało. Ale jeśli on jest narzędziem którego używasz aby poszerzyć królestwo, to Bóg zaopatrzy cię w to narzędzie.

Kiedy już byliśmy od kilku lat w służbie, pewnego dnia mieliśmy spotkanie dyrektorów w Denver, Colorado w domu jednego z naszych dyrektorów. Zanim to spotkanie, które trwało tydzień się skończyło, oni wszyscy powiedzieli że jest coś ważnego o czym chcą ze mną porozmawiać.

Kiedy usiadłem żeby słuchać, to usłyszałem bożą mądrość w ich radach. Oni pokazali mi w Słowie i na przykładach z naszego życia, jak ja z jednego rowu wpadłem w drugi. Potem modlili się za mnie żeby Bóg dał mi widzieć sferę finansów tak jak On ją widzi.

Zawsze czytałem książki o życiu Gorge’a Muller’a. Jego wiara i zaufanie Bogu w sprawie codziennych potrzeb, jego samego jak i tysięcy sierot którymi się opiekował zawsze wywierała na mnie potężne wrażenie. Od wczesnych lat mojego chrześcijaństwa zdecydowałem że pójdę w jego ślady.  Zdecydowałem że nigdy nie będę mówił nikomu o moich potrzebach z wyjątkiem mojego Niebieskiego Ojca. Zdecydowałem że nigdy nie poproszę nikogo o konkretną sumę pieniędzy (honorarium) kiedy będę głosił albo usługiwał. Przykład Muller’a zainspirował mnie żebym po prostu ufał Bogu jeśli chodzi codzienne potrzeby. Jego sposób modlitwy bardzo na mnie wpłynął.

Ostatnio znalazłem swój pamiętnik z wczesnych lat i byłem wprost zadziwiony tym, co tam przeczytałem. Każdego dnia był tam mały opis naszych potrzeb i obok numerek wskazujący na to jak Bóg odpowiedział na naszą modlitwę. Byłoby mi aż wstyd teraz mówić jak maleńkie potrzeby to były. Ale to pokazuje jak bardzo ufaliśmy Bogu. Na przykład był tan opis modlitwy o wizytę u fryzjera. Następnego dnia dostałem dokładnie taką sumę i poszedłem ściąć włosy.

Piszę o tym żebyście wiedzieli że on jest wierny swoim obietnicom. Możesz zaufać Bogu.

W zeszłym roku poszerzyliśmy się o telewizję. Nigdy nie chciałem być w telewizji, głównie dlatego że słyszałem o tym ile pieniędzy na to potrzeba i dlatego że często widziałem telewizyjnych kaznodziejów którzy używali tego narzędzia dla zdobycia pieniędzy i używali do tego emocjonalnych sztuczek.

Wiedziałem że pewnego dnia będziemy posiadali kanał telewizji satelitarnej, ponieważ ta dziedzina potrzebowała zmiany. A jedyna możliwość niesienia zmiany jest zaangażowanie się w telewizję w prawdziwie dobry sposób, i wywarcie przez to wpływu na innych, ażeby się zmienili.

Nie myślałem o telewizji jakoś bardzo poważnie. Kiedy byłem na Florydzie to poszedłem do biura Faith TV Africa (w wolnym tłumaczeniu: Afrykańska Telewizja Wiary, przyp. tłumacz). Już następnego dnia miałem kontrakt na nadawanie programów w Afryce i Europie w ciągu następnych 30 dni. Nasza służba medialna nigdy nie miała do czynienia z produkcją telewizyjną w jakiejkolwiek formie. Ale przed upływem określonego czasu mieliśmy już nagrane programy i wysłaliśmy je do stacji nadawczej. Kiedy wskoczyliśmy na głęboką wodę to się zaczęło dziać. Przeszliśmy od zera do pięciu programów tygodniowo. Nasza drużyna miała z tym bardzo dużo roboty ale dali sobie radę. To również oznaczało że ja musiałem być dostępny na czas nagrań i odkładać inne sprawy, które na co dzień mnie pochłaniały

To również sprawiło że nasze miesięczne wydatki wzrosły o ok. 10,000$ To może nie wyglądać jak duża suma dla niektórych ale kiedy nie spodziewałeś się tego i nie odkładałeś pieniędzy na to, taka suma może być przytłaczająca. Ale wiedziałem że mieliśmy to zrobić, więc zrobiliśmy to. Od razu liczba zapytań o modlitwę zaczęła gwałtownie wzrastać. Ponownie, nasi ludzie byli tym przytłoczeni ale stanęli na wysokości zadania. W tym samym czasie straciliśmy 4 pracowników, co było prawie połową. To oznaczało że reszta będzie musiała wykonać całą pracę. I oni to zrobili, bez narzekania. W tym samym tygodniu w którym miało się rozpocząć nadawanie naszego programu (to był czas w którym mieliśmy zacząć się modlić), nasze dochody wzrosły o dokładnie tę sumę, jaka była potrzebna. Ten który obiecuje, jest wierny! To wszystko wydarzyło się w październiku. Zaczęliśmy nadawać w listopadzie  2016. W maju 2017 – 7 miesięcy później, kiedy byłem w Berlinie, w Niemczech, skontaktował się ze mną manager z Faith TV Africa i powiedział mi że jesteśmy programem z największą oglądalnością na ich kanale. Również, zapytano mnie czy chciałbym być w zarządzie nowej ich sieci, którą chcieli uruchomić w Ameryce, pod nazwą „Faith USA”. Powiedziałem im że wstępnie jestem zainteresowany i omówię to z nimi to kiedy wrócę do domu. (To dało mi czas na modlitwę.)

Poinformowano nie również że jeśli się dołączę do cena wejścia w projekt będzie wynosiła 36.000$. My zawsze mieliśmy odłożoną sumę na czynsz kościoła i biura, wypłaty dla pracowników, misje i misjonarzy i na charytatywność.

Ale nigdy, w żadnym czasie, nie mieliśmy 36.000$ leżących sobie i czekających aż je spożytkujemy.

Gdybyśmy mieli w to wejść, to byłby cud. Ale również wiedziałem że to co już do tej pory robiliśmy, było oparte na cudach. Nigdy nie byliśmy w stanie nic zrobić, aż do czasu kiedy się za to zabraliśmy.

Kiedy modliłem się czy wejść w ten projekt czynie, to czułem całkowity pokój w tym, żeby w niego wejść. Kiedy wróciłem do domu to otrzymałem kontrakt ze szczegółami umowy. Podpisując go, dostałbym trzy razy dziennie czas telewizyjny (wszystkie trzy w czasie największej oglądalności w Ameryce) i zyskałbym możliwość wyłączania z nadawania programów które uważałbym za niewłaściwe.

Wiedziałem że kiedy podpiszę ten kontrakt, będę musiał od razu wysłać czek na 36.000$.

Wróciłem do domu 25go maja. W niedzielę 28go maja poinformowałem zgromadzenie o możliwości jaka się pojawiła i o mojej decyzji żeby na nią przystać. Następnego dnia dostaliśmy około 11.000$ od 2 lub 3 ludzi. Wiedziałem że Bóg stał za moją decyzją żeby przyjąć propozycję.

Po tygodniu od kiedy wróciłem do domu miałem jechać do Nowego Jorku żeby wziąć udział w konferencji uzdrowieniowej. Nie myślałem w ogóle o tym kontrakcie zanim nie wyjechałem. Konferencja miał zacząć się 8go czerwca (w rocznicę urodzin Smitha Wigglesworth’s). Tego dnia byłem na przerwie lunchowej w pokoju hotelowym kiedy zadzwoniła moja córka i powiedziała że Faith TV potrzebuje żeby podpisać kontrakt już teraz. Powiedziałem jej że nie mam go przy sobie. Powiedziałem jej że jest on w biurze w Dallas. Zapytała czy mam zamiar go podpisać. Powiedziałem żeby podpisała moim imieniem i wysłała. Przypomniała mi że jej zdaniem nie byliśmy gotowi na tak wielki krok. Powiedziałem jej że to jest kolejny etap mojego wzrostu i że muszę o zrobić ażeby moja wiara wzrosła. Nie była zadowolona ale podpisała kontrakt i wysłała.

Po godzinie zadzwoniła ponownie i powiedziała: „Chyba muszę zjeść moje słowa”. Odpowiedziałem jej: „I oto dlaczego one zawsze powinny być słodziutkie! Ale czemu mi to mówisz?”. Odpowiedziała że właśnie odebrała pocztę i był w niej czek na 30.000$. Powiedziałem jej że teraz wzniosę swoje ręce i będę wielbił Boga.

Bóg zdał nam całą sumę, godzinę po tym jak podpisałem ten kontrakt. Jedną częścią kontraktu o której nikomu nie mówiłem było przyniesienie przez każdego członka zarządu listu poświadczającego z banku na kwotę rocznego kosztu nadawania (Bank Letter of Credit - jest to metoda płatności podobna do czeku, używana w transakcjach międzynarodowych przyp. tłumacz)

Miesięczny koszt Faith USA wynosi 26.000$ (plus dodatkowo 10.000$ miesięcznie Faith Africa). Z praktycznego punktu widzenia nie było możliwości żebym przyniósł dokument poświadczający moją wypłacalność na tę kwotę. Ja nie miałem w ogóle żadnej historii kredytowej. Modliliśmy się, Bóg dał pieniądze i zrobiliśmy co trzeba. Podpisałem kontrakt. wpłaciłem wstępne 36.000$ i zignorowałem wymagane poświadczenie bankowe. (Nie omawiałem tego z nikim, nawet z zarządem Faith USA.)

Dzisiaj dostałem wiadomość że nie jest wymagane ode mnie to poświadczenie. Ja nawet o to nie prosiłem, ale Bóg jest wiedział o tym i zajął się tym. Ten który dał obietnicę jest jej wierny!

Od 6 lipca nasz program telewizyjny “Dominion Life NOW!” (Władza Królestwa TERAZ, przyp. tłumacz.) będzie na ekranach 3 razy dziennie na Dish Network Channel 269 Faith USA o 9:00, 14:00 i 23:00 standardowego czasu wschodniego (czyli 2:00, 7:00 oraz 16:00 czasu polskiego przyp. tłumacz.)

Po podpisaniu kontraktu z Faith USA, dostaliśmy prośby o nadawanie naszego programu z 3 innych stacji.

Mi Vina Channel (hiszpańskojęzyczny kanał który nadaje programy w każdym hiszpańskojęzycznym kraju na całym świecie nada nasz program dwa razy dziennie, 7 dni w tygodniu za jedyne 1500$ o 8:00 i 19:00 czasu Honduraskiego) i Uplift TV która nadaje na Direct TV nada nasz program w każdą niedzielę o 14:30 czasu środkowoeuropejskiego za jedyne 1400$. Więc za około 40.000$ miesięcznie pokryjemy ¾ ziemi przesłaniem biblijnym które wyznajemy i które wytrenowało i uwolniło już tak wielu ludzi z różnych chorób.

Jedna z zasad do której zawsze się stosujemy jest taka:

Nigdy nie podejmuj decyzji w oparciu o pieniądze. Znajdź bożą wolę i wykonaj ją. Kiedy będziesz już zmierzał w jej kierunku, On cię zaopatrzy.

TEN KTÓRY OBIECAŁ JEST WIERNY!