Świadectwo Ewy
Jakiś czas temu zaczęłam mieć problemy z wątrobą. Wątroba sama nie boli, ale powiększa się i uciska sąsiednie narządy. Na początku nie zwracałam uwagi, ból był powiedzmy średni. Kiedy jednak budził mnie w środku nocy i nie mogłam przewrócić się z boku na bok poprosiłam o modlitwę. Po modlitwie jakby wszystko przeszło. Po około dwóch dniach ból powrócił, większy niż wcześniej. Postanowiłam jednak, że nie oddam mojego uzdrowienia. Dziękowałam Bogu i ogłaszalam Boże Słowo. Trwało to kilka dni. Na dzień dzisiejszy nic mnie nie boli. Jestem wdzięczna Bogu za uzdrowienie. Czasami diabeł próbuje ukraść nam Boże obietnice, ale to są tylko kłamstwa. Jedyną prawdą jest Jezus, który poniósł na krzyż nasze grzechy, choroby i niemoce.