Kilka dni temu mój znajomy przez Skype poprosił mnie o modlitwę dot. ran, które zrobiły mu się na nodze w wyniku długoletniej cukrzycy. Rany od kilku miesięcy nie goiły się, noga była opuchnięta. Krótko nakazałam w imieniu Jezusa, aby noga była zdrowa. Był strasznie zdziwiony, że wystarczy rozkazać dolegliwości, bo spodziewał się długich modlitw i zaklinania. Dzisiaj otrzymałam informację, że rany zabliźniają się bez leczenia i znikła opuchlizna.

Chwała Panu!!