January 24, 2017

Gordon Fee był szanowanym znawcą biblii. Tytuł pierwszego wydania mojej „uczniowskiej gazetki” (Operation 222) został zaczerpnięty z jego słów: „koniec końców, jedynie uczniowie są nawróceni”. Może być wielu wiernych, ale uczniów jest drastycznie mniej. Zanim zagłębimy się w ten temat, pozwólcie że przypomnę:

„Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą. Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna?“. Jak 2,19-20

Widzisz, sama wiara nie sprawia, że potrzebna praca jest wykonywana, liczy się życie w zgodności z tym w co się wierzy. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to możesz przestać czytać już teraz i zaoszczędzić sobie trochę czasu. W tych artykułach obiecuję ci Prawdę, całą Prawdę i tylko Prawdę. Jak to mawiał mój pastor:

„Prawda cię wyzwoli, ale najpierw mocno cię wkurzy.” Moim zamierzeniem nie jest wkurzenie ciebie, tylko zachęcenie, abyś przyjrzał się samemu sobie i sprawdził czy naprawdę stoisz w wierze.

2 Kor 13,5 „Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze, siebie samych doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni.”

Wolałbym raczej przekonać cię, że nie jesteś zbawiony i dać ci okazję do zbawienia, niż utrzymywać w tobie fałszywe przekonanie, że wszystko jest w porządku i pozwolić ci iść do piekła jako “dobrej” religijnej osobie. W ramach poznawania kolejnych prostych lekcji, napisanych po to, żeby przyprowadzić cię do głębszej relacji z Jezusem, omówimy każdy temat i każdą dziedzinę życia, zarówno tego wiecznego i jak i tego ziemskiego.

Wysłaliście już trochę pytań i będę próbował na nie odpowiadać. Jedno musi być jasne, moim celem jest „aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie” (Kol 1, 28b).

Więc zacznijmy:

Lekcja #1 – Jezus przyszedł aby czynić uczniami

Lekcja #2 – Jezus nakazał nam czynić uczniami innych

Zacznijmy od definicji ucznia. Ponieważ jest to mój artykuł, to użyję tutaj definicji ucznia, którą uważam za najbardziej standardową. W ten sposób kiedy będę używał tego słowa, to od razu będziecie wiedzieli, co mam na myśli.

Uczeń to: „osoba, która jest oddana i aktywnie próbuje naśladować Jezusa oraz wprowadzać Jego nauczanie w każdej sferze życia”.

Zauważcie, że ta definicja rozjaśnia trochę zrozumienie tego słowa ale pozostawia też trochę przestrzeni na jej rozwój. Taki opis daje ludziom możliwość wzrastania. On pozwala na popełnianie błędów, ale nie zezwala na życie bez ograniczeń. Ogólna idea ucznia jest taka, że jest to osoba, która spodziewa się i zamierza czynić lepiej „jutro” niż  czyniła „dzisiaj.” Chcemy dążyć do doskonałości, ale zdajemy sobie sprawę że „ćwiczymy się” w chrześcijaństwie. Musimy zrozumieć, że jeszcze nie jesteśmy w tym mistrzami. Tak, jakby to powiedział Apostoł Paweł: „Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem” Flp 3,12 oraz Flp 3, 16 to prawdopodobnie najlepszy fundament tej myśli.

Ponieważ jestem uczniem (już się narodziłem na nowo) moim celem jest, żeby zaprosić innych do odbywania wspólnie ze mną podróży uczniostwa i stawania się uczniem Jezusa. Prawdziwe uczniostwo będzie wyzwaniem na płaszczyźnie ducha, duszy i ciała. Kiedy zrozumiesz, co stało się z twoim prawdziwym ja (twoim duchem) w momencie gdy stałeś się nowym stworzeniem, będziesz rozmyślał nad duchem. Wyzwiesz na pojedynek swoją duszę, poprzez ciągle odnawianie umysłu zgodnie ze Słowem Bożym i poddawanie każdej myśli w posłuszeństwo Chrystusowi. Wyzwanie dotyczyć będzie również twojego ciała, kiedy nauczysz się jak prawdziwie i szczerze oddawać Bogu swoje ciało jako żywą ofiarę. (przeczytaj Rz. 12,1-2).

Jeśli sumiennie będziesz podążał za tymi lekcjami, to przybliżysz się do Chrystusa i doświadczysz wolności i mocy na różne sposoby, w stopniu w którym tego wcześniej nie znałeś. Każda lekcja będzie miała plan i zadania domowe do wykonania przed następną lekcją. To nie będzie tylko studiowanie biblii w akademicki sposób, to będą zadania, które będziesz musiał wykonać. Niektóre będą na jedną stronę, a inne na jeden rozdział.

Jedna rzecz, którą mogę ci obiecać to to, że przed każdą lekcją najpierw sumiennie się pomodlę i spędzę dużo czasu szukając woli Bożej w tym, co mam ci przekazać, ponieważ jestem tutaj po to, żeby ci pomóc. Tak jak powiedziałem wcześniej, moją największą pasją jest zaprezentowanie was jako doskonałych w Jezusie Chrystusie. To oznacza, że będę musiał cię uczyć i ostrzegać (Kol 1,28). Nie mogę cię tylko nauczać, muszę też ostrzegać kiedy to jest konieczne. Prawdziwy ojciec w wierze nie tylko cię buduje i zachęca, on także ostrzega cię przed zasadzkami diabła, tak, żebyś nie padł ofiarą jego knowań.

Kiedy dołączysz do mnie na tej ścieżce, dowiesz się co oznaczają słowa „Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.“ (1 Kor 11,1 – przyp. tłumacz). Nauczysz się, co znaczy być uczniem Jezusa Chrystusa. Kiedy zdecydujesz się podążać za Chrystusem w każdej dziedzinie życia, to otrzymasz objawienie i zrozumienie różnych kwestii, których wcześniej nie miałeś. Niektórzy widzą Jezusa jako dobrego nauczyciela a nawet mistyka i podążają za Jego nauczaniem tak, jak się podąża za dobrymi zasadami moralnymi. Ale jako uczeń zobaczysz Jezusa takim, jakim On naprawdę jest, Wskrzeszony Syn Żywego Boga! Zobaczysz Go jako wywyższonego Pana Chwały i będziesz wiedział, że On jest z tobą, dla ciebie i w tobie. Będziesz wiedział, że możesz poprosić o co chcesz i że otrzymasz, ponieważ Jego Słowo żyje w tobie a ty żyjesz w Nim.

Będziesz szedł przez życie jako „więcej niż zwycięzca” bo będziesz wiedział bez cienia wątpliwości, że większy jest Ten który jest w tobie, niż ten który jest na świecie. To będzie wspaniała podróż i przygoda. Narodziłeś się (na nowo) właśnie na ten czas i właśnie do takiego życia!

Plan:

Zaproś i dodaj pięcioro ludzi, żeby przeszli przez ten kurs.

To powinno być proste. 

Na pewno znasz (albo możesz spotkać) pięcioro ludzi, którzy pragną zamienić swoje normalne życie na życie, które jest niesamowite!